- W sobotę o godzinie 8:45 policjanci odebrali zgłoszenie, że pół godziny wcześniej przy ulicy Kampinoskiej doszło do przestępstwa o charakterze seksualnym - informuje portal MojaOrunia Mariusz Chrzanowski z gdańskiej policji.
Wszystko działo się w rejonie Parku Oruńskiego i zbiornika Augustowska. To właśnie ten teren przeszukiwały psy tropiące. Policjanci sprawdzają też okoliczny monitoring. Na ten moment rezultatu nie ma. Sprawca pozostaje na wolności.
Policjanci nie chcą podawać więcej szczegółów. - W związku z wykonywaniem czynności przez policjantów pragniemy poinformować, że na tę chwilę nie możemy przekazać żadnych szczegółowych informacji dotyczących zdarzenia - mówi Chrzanowski.
Informacja zaniepokoiła okolicznych mieszkańców. - Codziennie przechodzę Parkiem Oruńskim w drodze do pracy. Trudno nie czuć strachu, gdy słyszy się takie historie - mówi czytelniczka MojaOrunia, która prosi o zachowanie anonimowości.
W rozmowie z portalem MojaOrunia policjanci uspokajają: - Nie ma powodów do strachu. Park Oruński jest i będzie pod naszą stałą obserwacją.
Warto przypomnieć, że w marcu doszło do ataku na kobietę w Parku Oruńskim. Napastnik, który popchnął i przewrócił kobietę, zbiegł z miejsca zdarzenia. Policjanci nie podają informacji, czy tamte zdarzenie łączy się z sytuacją z soboty.
Radni dzielnicy z dzielnicy Orunia Górna - Gdańsk Południe informują portal MojaOrunia, że już lata temu wnioskowali o kamery przy zbiorniku Augustowska. - Wtedy w mieście argumentowano, że nie ma takiej potrzeby, bo nic złego się w tej okolicy nie działo i nikt nie zgłaszał problemów. Już wtedy były jednak akty wandalizmu i zaśmiecania - mówi Przemysław Haluk, radny dzielnicowy.
- Udało mi się jednak wygrać w Budżecie Obywatelskim kamerę LTE przy zbiorniku Augustowska. I kamera została zamontowana. Pewnie teraz policjanci sprawdzali z niej zapis. Mam nadzieję, że się przyda i sprawca zostanie ujęty - dodaje.























