Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Środa, 21/08/2019

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Dotrzemy i do Gdańska Południe, cierpliwości

 1 dodane: 18:24, 01/03/13

tagi:

Rosną nowe bloki, tłumnie wprowadzają się nowi mieszkańcy - Gdańsk Południe jest tym obszarem miasta, który rozrasta się najszybciej. Ale według ogólnego przekonania za tym rozwojem nie idzie wystarczająca poprawa sieci tutejszych dróg (zarówno głównych ciągów, jak i mniejszych ulic). Czy tak jest w istocie?

Dotrzemy i do Gdańska Południe, cierpliwości
Dotrzemy i do Gdańska Południe, cierpliwości
Fot. p.olejarczyk

Fotografia 1 z 1

Nowa Świętokrzyska, Nowa Bulońska, Pomorska Kolej Metropolitalna, Strategiczny Program Transportowy Dzielnicy Południe - te i podobne nazwy nowych ulic, projektów i programów co rusz można usłyszeć w gdańskim magistracie i lokalnych mediach. Ogólne wydawać się więc może, że w Gdańsku Południe, gdzie w 2011 mieszkało już ponad 70 tysięcy ludzi i liczba ta stale się powiększa, dzieje się całkiem sporo.

Z kolei rozmawiając z niektórymi mieszkańcami tej części miasta, albo przyglądając się dyskusjom w Internecie na temat wszędobylskich korków na drogach, można odnieść wrażenie odwrotne: "nic, albo prawie nic się u nas nie poprawia".

Wielkie, planowane na lata 2014-2020 projekty drogowe, o których mówi miasto, to jedno. Ale co z "małymi" inwestycjami? Jakie brakujące "nitki" zostały dobudowane? Nasi czytelnicy wskazują na szereg takich przykładów (w ramce poniżej prezentujemy odpowiedzi urzędników). Nie ma połączenia między ulicą Hokejową, a Niepołomicką. Zamojską, a 11 Listopada. Między Ofiar Grudnia, a Świętokrzyską (na granicy Kowal). Są i tacy, którzy utyskują na kiepski wygląd ulicy Kampinoskiej.

- Wiemy, że miasto nie ma dużo pieniędzy. Ale przecież nie mówimy tutaj o jakiś wielkich inwestycjach. Czasami brakuje 200-300 metrów ulicy, aby połączyć dwa osiedla. Gdzie indziej wystarczy kilkaset metrów utwardzonych płyt, aby zlikwidować tworzące się tuż obok korki - mówią.

Patrząc na to, że w Polsce koszt budowy dróg należy do najwyższych w Europie, standardową odpowiedzią urzędników jest z reguły: brak pieniędzy. Ale czy nie jest tak, że gmina przedstawiając w 2010 roku projekt rozwoju sieci dróg na lata 2014-2020 w Gdańsku Południe, zwolniło się niejako z odpowiedzialności tymczasowego dbania o rozwój tej częsci miasta? Czy oprócz Nowej Łódzkiej i projektu budowy wielkich ulic gmina ma jakieś pomysły na usprawnienie komunikacji w tej części miasta? Czy w południowym Gdańsku (mówimy już bardziej o terenach zbliżonych do Obwodnicy Trójmiasta) nowe drogi budują głównie deweloperzy? Kto właściwie zajmuje się planowaniem rozwoju sieci drogowej w mieście (także na Gdańsku Południe i także jeżeli chodzi o "niewielkie" inwestycje)?  Jak wygląda praca takich urzędników? Skąd czerpią pomysły, co udało im się przeprowadzić?

-  Projektami drogowymi, w tym również tymi, których lokalizacja jest w południowej części Gdańska, zajmuje się Referat Inwestycji Liniowych w Wydziale Programów Rozwojowych - tłumaczy Magdalena Kuczyńska, z gdańskiego Biura Prasowego.

Spotykam się z Maciejem Dawidowskim, szefem gdańskiego WPR, który jednocześnie pełni funkcję pełnomocnika prezydenta Gdańska ds. projektów europejskich.
- Umówmy się, że mamy następującą sytuację w Gdańsku Południe: to są tereny tańsze, bo są oddalone od centrum miasta i nie mają tak dobrego skomunikowania. Gra fair jest wtedy, kiedy deweloper mówi klientom, że miasto realizuje tam główny ciąg komunikacyjny i że nie można wymagać wszystkiego od razu. Oczywiście, gmina dotrze tam i z innymi inwestycjami drogowymi, ale na to potrzeba czasu. I to trzeba sobie uczciwie powiedzieć - mówi.

Dawidowski zapewnia jednak, że miasto szuka rozwiązań, aby przyspieszyć także „małe” inwestycje drogowe na terenie Gdańska Południe. Chodzi tu na przykład o dobudowanie brakującego fragmentu ulicy, postawienia sygnalizacji, czy wyremontowanie chodnika wzdłuż drogi.  Są różne sposoby na finansowanie takich przedsięwzięć.

- Przede wszystkim program Lokalnych Inicjatyw, gdzie miasto, po starannej analizie wniosków lokalnych inwestorów (np. deweloperów), dokłada się do projektów drogowych. Ale są jeszcze umowy partnerskie, „schetynówki”, subwencje publiczne, środki norweskie i szwajcarskie, czy też miejski program wymiany nawierzchni. Możliwości jest sporo i ze wszystkich staramy się korzystać – przekonuje szef WPR.

Z projektów Lokalnych Inwestycji udało się przebudować między innymi układ drogowy na ulicy Porębskiego. Przykładem zrealizowanego w ostatnich latach projektu partnerskiego jest chociażby rozbudowa układu drogowego przy Tesco w gdańskim Chełmie i Auchan koło Obwodnicy Trójmiejskiej. Ostatnie wnioski w ramach „schetynówki”( droga lokalna zbudowana lub wyremontowana w ramach „Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych), o które starał się Gdańsk nie znalazły stosownej akceptacji. Modernizacja nawierzchni, gdzie zamiast generalnego remontu ulicy nakłada się tzw. dywan asfaltowy, została wykorzystana w niektórych miejscach ulicy Świętokrzyskiej i Traktu św. Wojciecha.  Czy te działania są wystarczające?

- Gdańsk Południe to dzielnica, w której się mieszka, ale i dzielnica przez którą odbywa się spory ruch tranzytowy. W korkach stoją wszyscy, ci którzy mieszkają i ci którzy tylko przejeżdżają. Tak, trzeba udrożnić tranzyt przez Gdańsk Południe. Trasa W-Z, a w przyszłości Nowa Świętokrzyska temu służą i będą służyły – przekonuje Dawidowski. - Oczywiście to nie wszystkie inwestycje. Przypominam, że Gdańsk Południe, jako jedyna dzielnica w mieście, ma swój strategiczny program rozwoju sieci dróg. I tam jest mowa aż o 16 ulicach, które powinny zostać tutaj wybudowane – dodaje.

Trzy ulice, Nowa Bulońska, Nowa Jabłoniowa i Nowa Podmiejska, mają być budowane (wszystko zależy od wysokości unijnego wsparcia) w latach 2014-2020 jako pierwsze. Jednak wspomniana wyżej Nowa Świętokrzyska, jak przekonują mnie urzędnicy, jest bardzo istotna dla rozwoju południowych terenów Gdańska.
- Ludzie krytykują ulicę Havla za sposób jej zaprojektowania, Twierdzą, że ona nie rozwiązała właściwie żadnych problemów komunikacyjnych Gdańska Południe. Ale trzeba zrozumieć, że taka inwestycja jest tylko częścią większej całości. Podobnie było z „etapowaniem” trasy W-Z, trasy Sucharskiego, ulicy Słowackiego, czy Łostowickiej. Tak naprawdę, aby ulica Havla „zadziałała” w pełni, potrzeba właśnie Nowej Świętokrzyskiej, która wyprowadzi ruch na granicę Gdańska i Kolbud – uważa dyrektor gdańskiego WPR.

Nowa Świętokrzyska jest planowana do wybudowania w latach 2015-2020 pod warunkiem uzyskania dofinansowania z przyszłego budżetu unijnego. Jej szacunkowy koszt to około 264 mln zł.  Póki co, z wielkich projektów ruszył inny - 25 września zeszłego roku Gmina podpisała umowę o dofinansowanie dokumentacji projektowej dla ulicy „Nowej Bulońskiej Północnej”. Dokumentacja ma być gotowa w 2014 roku.

Dawidowski tłumaczy, dlaczego ta ulica jest istotna dla miasta: - Pozostaje jeszcze pytanie: jak dostać się z szeroko rozumianego Wrzeszcza na tereny Gdańska Południe, ale omijając centrum miasta? I tu właśnie potrzebna jest realizacja Nowej Bulońskiej, która połączy Wrzeszcz, Morenę z terenami południowymi  i znacznie odciąży Śródmieście naszego miasta.

Urzędnicy przypominają o jeszcze jednej ważnej kwestii, która może również ułatwić życie mieszkańcom południowych rubieży miasta. - Do końca 2015 roku ma powstać ogromna inwestycja, jaka jest budowa Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Odciąży ona Gdańsk Południe  m.in. poprzez powstanie przystanków Gdańsk Kiełpinek i Gdańsk Jasień, a co za tym idzie powstaną nowe drogi (połączenie do przystanku Jasień przez ul. Gronostajową, czy przebudowa ul. Szczęśliwej), parkingi i pętle autobusowe – mówi Kuczyńska.

Jednak w następnych dwóch latach nie ma co spodziewać się znaczącej rewolucji na drogach południowego Gdańska.
- W zeszłym roku budżet na inwestycje drogowe był w Gdańsku rekordowy. Wydaliśmy na te zadania aż miliard złotych. Teraz czeka nas okres pewnego rodzaju spowolnienia, kończymy rozpoczęte inwestycje, spłacamy zaciągnięte kredyty i przygotowujemy się już na lata 2014-2020. To będzie czas kolejnych wielkich inwestycji z ramienia Unii Europejskiej. Gdańsk, jak i inne wielkie miasta w Polsce, będą miały swoje pięć minut, które trzeba wykorzystać – podsumowuje Dawidowski.
Magdalena Kuczyńska, gdańskie Biuro Prasowe: - Potencjalne połączenie pomiędzy ul. Niepołomicką, a Hokejową jest niezgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, gdyż w tym miejscu ma powstać w przyszłości ulica Nowa Niepołomicka. Obecnie połączenie pomiędzy ul. Zamojską, a 11 Listopada nie występuje jako zadanie inwestycyjne w planie budżetowym jak i w wieloletniej prognozie finansowej. Połączenie pomiędzy Ofiar Grudnia, a Świętokrzyską jest w gestii Gminy Kolbudy.
Co z koncepcją „Czerwonego Mostu”?
Dla mieszkańców Oruni ważniejszą kwestią może być jeszcze inny projekt. Chodzi o koncepcję „Czerwonego Mostu”,  o której pisaliśmy tutaj. Jednak urzędnicy nie ukrywają, że przyjdzie nam długo poczekać na jego realizację.
- Zanim przystąpimy do realizacji Czerwonego Mostu potrzebujemy przystanku Gdańsk Śródmieście, później dokończenia inwestycji Targ Sienny-Rakowy i remontu wiaduktu Biskupia Górka – mówi Dawidowski.

Galeria artykułu

Dotrzemy i do Gdańska Południe, cierpliwości

Dotrzemy i do...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (3)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

Bond007

84.38.19.*

23:11, 09/03/13

Święte słowa piszecie. O Oruni dużo się mówi i nic nie robi, można sobie pójść do gównianej kuźni na herbatkę i pomarzyć o normalnej Oruni i zainteresowaniu władz miasta. Pozwoliliście na remont torów za setki ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.67.65.*

22:54, 09/03/13

No właśnie. Kiedy kolejowi terroryści i inni nieudacznicy przestaną nękać i dewastować naszą dzielnicę!? Kiedy zostanie uprzątnięty teren dzielnicy przez służby zobowiąząne do sprzątania miasta???? Przypominam, ...wiecej

zgloś naruszenie
awatar

gosc

84.38.19.*

22:08, 01/03/13

A gdzie plany przywrócenia Oruni do miasta. Jak długo tory będą dzieliły naszą dzielnicę od cywilizacji, pomocy czy głupich komentarzy na temat Oruni i jej mieszkańców. Przy tak wielkiej inwestycji jak remont ...wiecej

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA