Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Środa, 16/10/2019

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

Była w Cannes, ale kariera dopiero przed nią

 1 dodane: 19:01, 11/10/13

tagi:

Kilkadziesiąt osób przyszło dzisiaj (10.11) do Dworku Artura zobaczyć filmy Elżbiety Benkowskiej, orunianki, której jedno z dzieł dotarło do międzynarodowego festiwalu w Cannes. Nie zabrakło oczywiście samej reżyserki. – Mam dopiero 25 lat, w mojej branży taki wiek to przedszkole. Mam więc jeszcze czas na kolejne projekty – opowiadała. Jeden z nich będzie dotyczył Oruni.

Elżbieta Benkowska (pierwsza od lewej) i Oksana Terefenko
Elżbieta Benkowska (pierwsza od lewej) i Oksana Terefenko
Fot. p.olejarczyk

Fotografia 1 z 1

Jeden film dokumentalny, dwa fabularne. Dwa krótkie, jeden dłuższy. „Hokeistka”, „Solo” i „Olena” to trzy filmy Elżbiety Benkowskiej, które zostały zaprezentowane dzisiaj w Dworku Artura. 

Najbardziej znany z nich to ten ostatni. „Olena”, film kręcony w części na Oruni, dotarł aż do Festiwalu w Cannes. O sukcesie młodej orunianki pisaliśmy tutaj.

Dzieło Benkowskiej zostało wybrane spośród 3500 filmów zgłoszonych przez twórców ze 132 krajów i znalazło się wśród 9 produkcji, które walczyły o Złotą Palmę dla filmów krótkometrażowych. Oruniance niestety nie udało się zdobyć tej nagrody.

– Powiem szczerze, że mi ulżyło. Gdybym tak młodo wygrała na festiwalu w Cannes to poprzeczka zostałaby ustawiona nader wysoko. Trudno byłoby zrobić kolejny film, mając w pamięci taki sukces – pół żartem, pół serio tłumaczyła mi Benkowska.

„Olena” opowiada historię dwóch mieszkańców Ukrainy, kobiety i mężczyzny. Akcja dzieje się w Polsce. Para jedzie do Szwecji. W pociągu ginie im paszport, są zmuszeni szukać pomocy. I tak trafiają na komisariat…

Zarys fabuły jest wzięty z życia Benkowskiej. – Jechałam kiedyś do Czarnogóry. W Polsce pociąg był zapchany do granic możliwości, na Węgrzech nikt nie mówił w obcym języku, a w Serbii… No właśnie, w pociągu, w toalecie zgubiłam mój paszport. Kiedy się przebierałam, paszport wyślizgnął mi się z bluzy i wpadł do środka, prosto na tory – opowiadała zebranym młoda reżyserka.

Paszport się znalazł, ale po drodze byli jeszcze mocno rozbawieni całą sytuacją policjanci, a później szukanie zguby w czterdziestostopniowym upale. "Olena" nie jest jednak komedią.

Na Oruni zobaczyliśmy też dzisiaj Oksanę Terefenko, aktorkę, która zagrała główną rolę w „Olenie”. – Tajemnica sukcesu? Na planie musi być dobry catering. Wtedy aktorzy są w wyśmienitych humorach – żartowała Terefenko, która bardzo zachwalała pracę z oruńską reżyserką.

- Od PKP dostaliśmy pociąg na potrzeby kręcenia naszego filmu – jeździliśmy nim w nocy. Oczywiście z całą obsługą, szczególnie mocno zaangażował się maszynista.  Od policji na cztery godziny otrzymaliśmy radiowóz. Komisariat i konsulat  został „zagrany” przez moją szkołę w Gdyni – wspominała Benkowska.

Co ciekawe, film Olena będzie można zobaczyć w polskiej telewizji jeszcze w październiku. – Tantiemy z tego filmu to będzie mój pierwszy, „reżyserski” zarobek – uśmiecha się młoda artystka.

Benkowska nie ukrywa jeszcze jednej rzeczy: Cannes wcale nie gwarantuje powodzenia reżyserowi. – Jednak jest mi łatwiej. Jako młoda absolwentka filmówki nie muszę chodzić do producentów z prośbą, by zerknęli na moje filmy. Producenci sami dzwonią. Ale jeżeli moja praca będzie słaba, to Cannes w niczym mi nie pomoże.

Reżyserka ma kilka projektów, nad którymi pracuje, ale ich efekty na ekranie zobaczymy najwcześniej w 2015 roku. Benkowska cały czas chce się dokształcać. – „Olena”, która jest przecież krótkim filmem, miała aż…30 scenariuszy. To zbyt dużo, potrzebuje większej wprawy – uśmiechała się Benkowska, która w swoich filmach pełniła też rolę scenarzystki i montażystki. 

Obecnie „kręci się” również film o Oruni. Benkowska chce wyprodukować blisko godzinną etiudę, pokazującą dzień z życia wybranych mieszkańców dzielnicy. Reżyserka nakręciła już pierwsze sceny z jedną z orunianek, ale do końca filmu jeszcze daleko. – To ważny dla mnie projekt, bo osobisty, bo mówi o dzielnicy, w której świetnie mi się żyję. Ale póki co nie mam czasu go realizować. Na pewno jednak do niego wrócę – deklarowała orunianka.

Galeria artykułu

Elżbieta Benkowska (pierwsza od lewej) i Oksana Terefenko

Elżbieta...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (3)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

awatar

gosc

77.254.169.*

08:42, 14/10/13

Bardzo udane spotkanie. Pani reżyser i odtwórczyni roli Oleny - to fajne, mądre dziewczyny. Więcej takich spotkań!

zgloś naruszenie
awatar

gosc

89.67.65.*

22:47, 11/10/13

Gratulacje, filmy ogromnie mi się podobały. Czekam na więcej :)

zgloś naruszenie
awatar

Yuka29

89.67.73.*

22:31, 11/10/13

Żałuję, że nie mogłam dziś dołączyć do grona filmowych widzów. Fajnie, że "Olenę" będzie można zobaczyć w tv :) Pani Elżbiecie, ponownie gratuluję i oczywiście kibicuję nowym projektom! Zwłaszcza tym z Orunią i ...wiecej

zgloś naruszenie

REKLAMA

REKLAMA