W 2023 r. Grzegorz Bryszewski wydał książkę: "Wróżka, biskup i kasety wideo. Telewizja Sky Orunia (1989-1996)". Opisał w niej fenomen jednej z pierwszych pirackich telewizji w Polsce, która na Oruni powstała pod koniec lat 80. zeszłego wieku, gdy w Polsce system komunistyczny dobiegał końca.
W rozmowie z portalem MojaOrunia Bryszewski zapowiada, że najprawdopodobniej w 2027 r. wyjdzie rozszerzona wersja książki o Sky Orunia. — Znajdzie się tam kilkadziesiąt nowych stron wspomnień osób, które odezwały się do mnie na spotkaniach autorskich. Rozmawiałem między innymi z dawnym dziennikarzem tej stacji, który był z nią związany niemal od początku — mówi autor.
"Zróbcie nawet i fikołka"
— Usłyszałem, że na początku lat 90. ekipa Sky Oruni wychodziła kręcić materiały do Parku Oruńskiego i dostawała polecenie "zróbcie sondę z ludźmi, a jak nic się nie będzie działo, to zróbcie nawet i fikołka". No i ten fikołek nie był żartem, rzeczywiście trafiać miał do programu. Szkoda, że nie zachowały się materiały z tych lat — dodaje.
Książka o Sky Oruni to nie jedyny temat, nad którym pracuje teraz Bryszewski. Autor otrzymał ostatnio "Gdańskie Stypendium Kulturalne Fundusz Twórczy 2026” i przygotowuje teraz nową książkę. Jej roboczy tytuł brzmi: "Anonse, ogłoszenia, okazje". Zostanie wydana najprawdopdoobniej w 2027 r.
— Książka ma być o zjawiskach i inicjatywach związanych z ogłoszeniami w gazetach lokalnych ("Dziennik Bałtycki", "Skandale", "Wieczór Wybrzeża", "Głos Wybrzeża") z drugiej połowy lat 90. Chodzi o tzw. "Gratkowiczów", anonse matrymonialne "Serca dwa" w Dzienniku Bałtyckim, ale też i ogłoszenia biznesowe w stylu "wyślij kopertę ze znaczkiem, a podam Ci sprawdzone adresy niemieckich firm skupujących woreczki żółciowe trzody chlewnej" — opisuje Bryszewski.
Żółte kupony stały się nieformalną walutą w Trójmieście
— Najwięcej miejsca poświęcę fenomenowi społeczności, która nazwała siebie "Gratkowiczami". Chodzi tutaj o kilkadziesiąt albo może nawet i kilkaset młodych ludzi, których połączyła rubryka "Hyde Park" w "Gratce", czyli dodatku ogłoszeniowym "Dziennika Bałtyckiego". Pod koniec lat 90. ta rubryka była wyjątkowo popularna, młodzi ludzie pisali tam do siebie pod pseudonimami, a żółte kupony potrzebne do publikacji wątków w rubryce stały się pewnego rodzaju nieformalną trójmiejską walutą — przypomina.
Bryszewski podkreśla, że w tamtych latach "Hyde Park" był dla wielu osób szansą na poznanie ludzi o podobnych pasjach i podejściu do życia. — Były tam kłótnie, formowały się specjalne grupy. Szybko też społeczność "wyszła z gazety" i spotykała się na zlotach w wybranych miejscach Trójmiasta — mówi.
— Co ciekawe, mimo tego, że minęło już 30 lat, sporo osób do dzisiaj używa pseudonimów z "Gratki". Dla mnie jest to ciekawe i trochę mało znane zjawisko, które było fascynujące także dlatego, że kilka lat później, gdy internet pojawił się w domach i stał się tańszy, to społeczności internetowe były niemal takie same. Można więc powiedzieć, że "Gratkowicze" byli takim internetem w wersji offline, papierowym — zauważa.
Nie zabraknie osobistych historii
Nowa książka ma być reportażem. Bryszewski będzie opierał się na archiwach, ale chce też dotrzeć do "Gratkowiczów" i z nimi porozmawiać.
Czemu autor znów na warsztat wziął lata 90.? — Szukając materiałów do historii Sky Oruni, trafiałem na wiele fascynujących i zapomnianych historii, które warto przypomnieć i przywołać. Sam nie byłem "Gratkowiczem", ale miałem jakiś tam osobisty kontakt z innymi ogłoszeniami, które pojawią się w książce — zaczyna odpowiedź Bryszewski.
— Zamierzam tam wspomnieć między innymi o tym, jak odpowiadając na ogłoszenie w "Skandalach" za niewielkie pieniądze otrzymałem skserowaną autentyczną książkę okultystyczną z XVI wieku i co się znalazło w przesyłce od osoby, która obiecywała, że, "jesli wyślesz kopertę ze znaczkiem i 1000 złotych, to zdradzę ci szybki i prosty sposób na zarobienie miliona złotych". Tutaj muszę wyjaśnić, że ta obietnica w ogłoszeniu gazetowym powstała przed denominacją — dopowiada.
Grzegorz Bryszewski: Orunianin, dziennikarz, geograf, przewodnik lokalny. Pracował w pomorskich gazetach lokalnych. W wydawnictwach branżowych zajmował się hotelarstwem i gospodarką morską, publikował w pismach literackich i biznesowych. W Teatrze Gdynia Główna opiekował się mediami społecznościowymi, a nawet zagrał samego siebie w jednym ze spektakli. Laureat konkursu na wiersz kulinarny, inspirowany twórczością Stanisława Lema, współautor antologii Magia i cała reszta (MBP w Rumi, 2019) i zbioru Kaszubajki (MBP w Rumi, 2020). Jeden z autorów trójmiejskiej antologii opowiadań Cymelium. Tom 1 (Gdańsk, 2022).
























