Mijamy je codziennie na kładce łączącej ul. Dworcową z Raduńską i na innych gdańskich wiaduktach. Błękitne tabliczki z hasłem „Nie rezygnuj z życia!” zawisły w naszym mieście kilka miesięcy temu, ale ich przekaz pozostaje niezmiennie aktualny. To prosty komunikat, który w krytycznym momencie ma uratować życie.
Akcja ma na celu wsparcie osób w kryzysie psychicznym i przeciwdziałanie zamachom samobójczym. Tabliczki zostały zamontowane na blisko 30 gdańskich mostach, wiaduktach i kładkach – czyli w miejscach, które według statystyk policji są wyjątkowo narażone na tego typu zdarzenia.
Inicjatywa wyszła od młodych aktywistów – Agnieszki Świetlickiej z Centrum Demokracji oraz Bartłomieja Plewczyńskiego z Inicjatywy Polska Gdańsk. Wniosek do władz miasta złożył radny Łukasz Bejm, a całe przedsięwzięcie sfinansował Urząd Miejski w Gdańsku we współpracy z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie (MOPR) oraz Gdańskim Zarządem Dróg i Zieleni.
Inspiracją były podobne działania realizowane m.in. w Warszawie, gdzie widoczne numery alarmowe na mostach przyczyniły się do spadku liczby niebezpiecznych zdarzeń. Że akcja ma sens, pokazały pierwsze tygodnie od ich zawieszenia w Gdańsku – służbom udało się m.in. udaremnić próbę samobójczą dzięki zgłoszeniu od osoby, która w ostatniej chwili zadzwoniła pod numer z tabliczki.
Na kładce łączącej Dworcową z Raduńską ktoś dopisał markerem pod miejskim hasłem krótkie: „To nam pomóżcie”. Ten anonimowy napis nadaje tabliczce zupełnie osobisty wymiar. Pokazuje, że za statystykami stoją żywi ludzie, a bezradność i kryzysy psychiczne nie są abstrakcyjnym tematem, lecz codziennością wielu naszych sąsiadów z Oruni.
To także przypomnienie dla nas wszystkich: tabliczki i miejskie numery telefonów są kluczowe, ale równie ważna jest zwykła, ludzka uważność na co dzień. Czasem pierwsze „pomóżcie” nie pada w gabinecie czy na linii alarmowej, ale w krótkim zdaniu rzuconym do bliskiego, znajomego z pracy czy sąsiada z klatki. Otwartość na rozmowę i brak oceniania to często pierwszy krok, by ktoś w ogóle odważył się sięgnąć po profesjonalną pomoc.
Gdzie szukać pomocy?
Widniejący na tabliczce numer 797 909 111 prowadzi bezpośrednio do Ośrodka Interwencji Kryzysowej MOPR w Gdańsku. Dyżurujący tam specjaliści udzielają bezpłatnego, anonimowego wsparcia przez całą dobę, 7 dni w tygodniu. W sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia należy dzwonić pod numer alarmowy 112.
Jeśli Ty lub ktoś z Twoich bliskich przechodzi trudny czas, pamiętaj – należy mu pomóc.
Akcja ma na celu wsparcie osób w kryzysie psychicznym i przeciwdziałanie zamachom samobójczym. Tabliczki zostały zamontowane na blisko 30 gdańskich mostach, wiaduktach i kładkach – czyli w miejscach, które według statystyk policji są wyjątkowo narażone na tego typu zdarzenia.
Inicjatywa wyszła od młodych aktywistów – Agnieszki Świetlickiej z Centrum Demokracji oraz Bartłomieja Plewczyńskiego z Inicjatywy Polska Gdańsk. Wniosek do władz miasta złożył radny Łukasz Bejm, a całe przedsięwzięcie sfinansował Urząd Miejski w Gdańsku we współpracy z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie (MOPR) oraz Gdańskim Zarządem Dróg i Zieleni.
Inspiracją były podobne działania realizowane m.in. w Warszawie, gdzie widoczne numery alarmowe na mostach przyczyniły się do spadku liczby niebezpiecznych zdarzeń. Że akcja ma sens, pokazały pierwsze tygodnie od ich zawieszenia w Gdańsku – służbom udało się m.in. udaremnić próbę samobójczą dzięki zgłoszeniu od osoby, która w ostatniej chwili zadzwoniła pod numer z tabliczki.
Na kładce łączącej Dworcową z Raduńską ktoś dopisał markerem pod miejskim hasłem krótkie: „To nam pomóżcie”. Ten anonimowy napis nadaje tabliczce zupełnie osobisty wymiar. Pokazuje, że za statystykami stoją żywi ludzie, a bezradność i kryzysy psychiczne nie są abstrakcyjnym tematem, lecz codziennością wielu naszych sąsiadów z Oruni.
To także przypomnienie dla nas wszystkich: tabliczki i miejskie numery telefonów są kluczowe, ale równie ważna jest zwykła, ludzka uważność na co dzień. Czasem pierwsze „pomóżcie” nie pada w gabinecie czy na linii alarmowej, ale w krótkim zdaniu rzuconym do bliskiego, znajomego z pracy czy sąsiada z klatki. Otwartość na rozmowę i brak oceniania to często pierwszy krok, by ktoś w ogóle odważył się sięgnąć po profesjonalną pomoc.
Gdzie szukać pomocy?
Widniejący na tabliczce numer 797 909 111 prowadzi bezpośrednio do Ośrodka Interwencji Kryzysowej MOPR w Gdańsku. Dyżurujący tam specjaliści udzielają bezpłatnego, anonimowego wsparcia przez całą dobę, 7 dni w tygodniu. W sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia należy dzwonić pod numer alarmowy 112.
Jeśli Ty lub ktoś z Twoich bliskich przechodzi trudny czas, pamiętaj – należy mu pomóc.