Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdziesz w Regulaminie.

Rozumiem

Niedziela, 18/10/2026

Portal dzielnic: Orunia Dolna, Orunia Górna, Lipce, Św. Wojciech, Olszynka, Ujeścisko

menu menu menu menu menu

REKLAMA

„W Lipcach nigdy nie będziesz sam”. Historia Święta Kapusty i ludzi, którzy je tworzą

 4 dodane: 13:27, 10/09/26Artykuł sponsorowany

tagi:

Najpierw był pomysł na dożynki w mieście, potem użyczone pole, pomoc rolników i grant w wysokości 5 tysięcy złotych. Dziś Święto Kapusty jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych wydarzeń na Lipcach. Przed piątą edycją, która odbędzie się 12 września, rozmawiamy z Marcinem Iglikowskim i Leszkiem Wincełowiczem o początkach imprezy, lokalnych rolnikach i społeczności, bez której gdańskie dożynki prawdopodobnie nigdy by nie powstały.

„W Lipcach nigdy nie będziesz sam”. Historia Święta Kapusty i ludzi, którzy je tworzą
„W Lipcach nigdy nie będziesz sam”. Historia
Fot. Gdańska Fundacja Integracji Społecznej OSK Lipce

Fotografia 1 z 4

12 września na polu przy ulicy Niegowskiej 12 ponownie pojawią się ciągniki, stoiska z warzywami, rękodzielnicy i mieszkańcy, którzy przyjdą świętować zakończenie sezonu rolniczego. W programie piątej edycji Święta Kapusty znalazły się m.in. kapuściane zmagania, występy folklorystyczne, atrakcje dla dzieci oraz koncert zespołu RAT KRU.
Dla części uczestników będzie to po prostu okazja do spędzenia soboty na świeżym powietrzu. Dla organizatorów Święto Kapusty ma jednak znacznie dłuższą historię. Zaczęło się od rozmów o tym, jak przypomnieć mieszkańcom Gdańska, że na południowych obrzeżach miasta wciąż funkcjonuje rolnictwo, a Lipce mają własne tradycje i ludzi, którzy chcą je pielęgnować.
O początkach wydarzenia opowiadają nam Leszek Wincełowicz, koordynator Domu Sąsiedzkiego na Lipcach i radny dzielnicy Orunia–Św. Wojciech–Lipce, oraz Marcin Iglikowski, animator społeczny związany z Gdańską Fundacją Integracji Społecznej. Obaj od lat angażują się w lokalne inicjatywy i dobrze znają mieszkańców tej części Gdańska.
Dożynki w mieście? Dlaczego nie
Pomysł narodził się podczas rozmów o tym, co można zorganizować wspólnie z miejscowymi rolnikami. Lipce znajdują się na styku miejskiej zabudowy i terenów rolniczych Żuław, a wielu mieszkańców od pokoleń związanych jest z uprawą ziemi. Organizatorzy chcieli wykorzystać ten charakter miejsca i stworzyć wydarzenie, które będzie czymś więcej niż kolejnym osiedlowym festynem.
– Głównym pomysłodawcą tego wszystkiego był Leszek. Chodził z pomysłem, żeby zrobić jakiś festyn z rolnikami. Przecież Lipce są na styku terenów rolniczych Żuław, nasi przyjaciele są rolnikami. A na początku nie wszyscy chcieli uwierzyć, że Święto Kapusty to dobry pomysł – wspomina Marcin Iglikowski.
Inspiracją była również historia. Organizatorzy natrafili na dawny plakat zapraszający na dożynki organizowane na Oruni w 1946 roku. Okazało się więc, że pomysł na miejskie święto plonów nie jest zupełnie nowy, lecz w pewnym sensie nawiązuje do zapomnianej tradycji.
– Zaczęliśmy się zastanawiać, że kiedyś były dożynki na Oruni, a przecież dzisiaj też mamy tutaj rolników. Wystarczyło połączyć te rzeczy i zrobić coś własnego, lokalnego – opowiada Wincełowicz, wspominając początki inicjatywy.
Od pomysłu do realizacji droga była jednak długa. Trzeba było znaleźć odpowiedni teren, porozmawiać z rolnikami, przygotować pole i zdobyć środki na organizację imprezy.
Pole, koparka i sąsiedzkie pospolite ruszenie
Pierwsze Święto Kapusty odbyło się 24 września 2022 roku. Wcześniej organizatorzy znaleźli pole należące do jednego z mieszkańców Lipiec. Teren wymagał uporządkowania, ale szybko okazało się, że nie będzie brakowało rąk do pracy.
– No to teraz gdzie to robimy? Musi być przecież jakieś pole. Znaleźliśmy działkę, spotkaliśmy się z rolnikami u nas w Domu Sąsiedzkim i poszliśmy zobaczyć ten teren. Zaraz poszło hasło, przyjechał sprzęt, jedni pomogli przygotować pole, inni przywieźli traktory. Tak to się zaczęło – wspomina Leszek Wincełowicz.
Pierwsza edycja została zorganizowana dzięki dofinansowaniu z Gdańskiego Funduszu Sąsiedzkiego. Jak wspominają rozmówcy, grant wynosił 5 tysięcy złotych. Ważną rolę odegrała Ewa Zabłocka, która wsparła pomysł i pomogła organizatorom w jego realizacji.
– Pamiętam, że na początku nie było łatwo przekonać wszystkich do tej inicjatywy. Ewa Zabłocka powiedziała, że to świetny pomysł, i dzięki temu dostaliśmy pierwsze środki. Później dołączył Jacek Hołubowski z Rady Dzielnicy. Kiedy zabrali się za to razem z Leszkiem, Lipce naprawdę ruszyły do działania – opowiada Iglikowski.
Do organizacji włączyli się rolnicy, mieszkańcy, lokalne firmy oraz wolontariusze. Ktoś użyczył sprzętu, ktoś inny pomógł przy koszeniu, kolejna osoba zapewniła transport lub materiały potrzebne do przygotowania terenu. Wiele rzeczy udało się zrobić bezpłatnie, ponieważ ludzie znali się i chcieli pomóc.
– Nie ma nic potężniejszego niż wolontariat, kiedy ludzie wierzą, że to jest coś fajnego – podkreśla Marcin Iglikowski.
Pierwsza impreza okazała się sukcesem i dała organizatorom motywację do kontynuowania wydarzenia. Z czasem Święto Kapusty stało się przedsięwzięciem, w które zaangażowała się również Rada Dzielnicy, a mieszkańcy zaczęli traktować je jako własne, coroczne święto.
Od pierwszej edycji do piątych dożynek
Święto Kapusty rozwijało się z roku na rok. Druga edycja odbyła się w 2023 roku i przyniosła kolejne atrakcje, w tym paradę ciągników rolniczych oraz prezentację zabytkowych maszyn. W następnych latach rozbudowywano program muzyczny, strefy dla dzieci i ofertę wystawców. Trzecia odsłona odbyła się w 2024 roku, a czwarta we wrześniu 2025 roku.
Organizatorzy podkreślają jednak, że rozwój imprezy nie oznacza rezygnacji z jej lokalnego charakteru. Wręcz przeciwnie – zależy im na tym, żeby Święto Kapusty nadal było wydarzeniem tworzonym przez mieszkańców, rolników i osoby związane z dzielnicą.
– Co roku się uczymy, co można zrobić lepiej, a z czego można zrezygnować. Jeśli coś się nie sprawdziło, to następnym razem robimy inaczej. Nie chodzi o to, żeby impreza była coraz większa za wszelką cenę – tłumaczy Leszek Wincełowicz.
Ważna jest również selekcja wystawców. Organizatorzy chcą, aby na Niegowskiej dominowały lokalne produkty, rękodzieło i osoby, które rzeczywiście zajmują się tym, co sprzedają. Nie zależy im na zamienieniu dożynek w przypadkowy jarmark pełen masowej sprzedaży.
– Interesują nas pasjonaci, ludzie, którzy mają własne produkty, ekologiczne jedzenie albo coś ciekawego do pokazania. Chcemy utrzymać ten charakter, żeby to nie stało się zwykłą komercyjną imprezą – mówi Iglikowski.
Z tego samego powodu organizatorzy zwracają uwagę na ceny atrakcji i jedzenia. Zależy im, aby rodziny mogły przyjść na festyn bez konieczności wydawania dużych pieniędzy. W tym roku szczególny nacisk ma zostać położony na strefę dziecięcą, którą przygotowują m.in. osoby związane z Miejscem Kobiet Aktywnych.
Nie tylko kapusta. Dom Sąsiedzki i ludzie z Lipiec
Święto Kapusty nie powstało w oderwaniu od innych lokalnych działań. Jego organizatorzy są związani z Domem Sąsiedzkim „Miejsce Aktywnego Mieszkańca” przy Trakcie św. Wojciecha 299, prowadzonym przez Gdańską Fundację Integracji Społecznej.
Historia tego miejsca również opiera się na pracy mieszkańców. W 2021 roku, po gruntownym remoncie dawnego lokalu gastronomicznego, otwarto tam Dom Sąsiedzki. Miasto udostępniło przestrzeń, a mieszkańcy i lokalni przedsiębiorcy pomogli przy pracach oraz wyposażeniu. Wcześniej były już oddolne inicjatywy, wspólne ogniska i porządkowanie okolicy.
W rozmowie organizatorzy wracają do okresu, kiedy po budowie Południowej Obwodnicy Gdańska mieszkańcy stracili część dawnych miejsc spotkań, w tym szkołę i boisko. Wspominają, że właśnie wtedy zaczęły się kolejne wspólne działania: ogniska, sprzątanie terenów zielonych i pomysły na nowe przestrzenie sąsiedzkie.
– Lipce i Święty Wojciech to są społeczności wielopokoleniowe. My się znamy. Za dzieciaka razem biegaliśmy po boisku, a dziś dalej tutaj mieszkamy i działamy. Leszek jest takim lokalnym liderem, który wie, do kogo zadzwonić, kogo poprosić o pomoc i jak zebrać ludzi – mówi Marcin Iglikowski.
To właśnie te relacje, zdaniem rozmówców, są największą siłą dzielnicy. Gdy pojawia się pomysł, nie trzeba od razu szukać firmy, która wszystko wykona. Często wystarczy rozmowa z sąsiadem, telefon do znajomego rolnika albo informacja przekazana dalej.
– Jestem dumny z tego, że mam takich sąsiadów. Kiedy czegoś potrzebuję, wiem, że są wokół ludzie, na których mogę liczyć. Masz pomysł i zamiast zastanawiać się, kogo wynająć, okazuje się, że ktoś może coś przywieźć, ktoś ma sprzęt, a ktoś inny pomoże to zrobić – opowiada Wincełowicz.
Święto, które ma pozostać lokalne
Za organizacją Święta Kapusty stoją Gdańska Fundacja Integracji Społecznej, Dom Sąsiedzki „Miejsce Aktywnego Mieszkańca” oraz Rada Dzielnicy Orunia–Św. Wojciech–Lipce. W przygotowaniach uczestniczą także lokalni rolnicy, Miejsce Aktywnych Kobiet, wolontariusze i mieszkańcy, których zaangażowanie trudno byłoby zamknąć w jednej krótkiej liście nazwisk.
Organizatorzy podkreślają, że nie aspirują do stworzenia wielkiego, komercyjnego festiwalu. Chcą, aby dożynki nadal były przede wszystkim spotkaniem ludzi, którzy znają się na co dzień i wspólnie tworzą swoje miejsce do życia.
– My chcemy zawsze być po prostu tacy lokalni. Żeby to zostało na Lipcach i nigdy nie zatraciło tego fajnego klimatu. Dla nas to też jest zabawa, bo sami lubimy się spotykać i razem robić różne rzeczy – mówi Iglikowski.
Co czeka mieszkańców 12 września?
Piąta edycja Święta Kapusty odbędzie się w sobotę, 12 września 2026 roku, na polu przy ul. Niegowskiej 12. Wydarzenie rozpocznie się o godz. 12:00 mszą świętą w intencji rolników i tegorocznych plonów, a oficjalne otwarcie zaplanowano na godz. 13:00.
W programie znalazły się występy dzieci z Przedszkola nr 24, wyróżnienia dla lokalnych rolników, koncerty zespołu folklorystycznego Rokocinianki oraz dwie tury kapuścianych zmagań z nagrodami. O godz. 18:00 wystąpi zespół RAT KRU, a od godz. 19:00 zaplanowano zabawę taneczną pod gołym niebem.
Przez cały dzień dostępne będą stoiska miejscowych rolników i rękodzielników, atrakcje dla dzieci oraz możliwość poznania historii.
Pełny harmonogram tegorocznego Święta Kapusty publikowaliśmy już wcześniej na portalu MojaOrunia.pl.
– W Lipcach nigdy nie będziesz sam. Tu jest taka społeczność, że zawsze znajdzie się ktoś, kto pomoże. I to jest właśnie cała magia tego miejsca – podsumowuje Marcin Iglikowski.
12 września na polu przy ulicy Niegowskiej 12 ponownie pojawią się ciągniki, stoiska z warzywami, rękodzielnicy i mieszkańcy, którzy przyjdą świętować zakończenie sezonu rolniczego. W programie piątej edycji Święta Kapusty znalazły się m.in. kapuściane zmagania, występy folklorystyczne, atrakcje dla dzieci oraz koncert zespołu RAT KRU.

Dla części uczestników będzie to po prostu okazja do spędzenia soboty na świeżym powietrzu. Dla organizatorów Święto Kapusty ma jednak znacznie dłuższą historię. Zaczęło się od rozmów o tym, jak przypomnieć mieszkańcom Gdańska, że na południowych obrzeżach miasta wciąż funkcjonuje rolnictwo, a Lipce mają własne tradycje i ludzi, którzy chcą je pielęgnować.

O początkach wydarzenia opowiadają nam Leszek Wincełowicz, koordynator Domu Sąsiedzkiego na Lipcach i radny dzielnicy Orunia–Św. Wojciech–Lipce, oraz Marcin Iglikowski, animator społeczny związany z Gdańską Fundacją Integracji Społecznej. Obaj od lat angażują się w lokalne inicjatywy i dobrze znają mieszkańców tej części Gdańska.

Dożynki w mieście? Dlaczego nie

Pomysł narodził się podczas rozmów o tym, co można zorganizować wspólnie z miejscowymi rolnikami. Lipce znajdują się na styku miejskiej zabudowy i terenów rolniczych Żuław, a wielu mieszkańców od pokoleń związanych jest z uprawą ziemi. Organizatorzy chcieli wykorzystać ten charakter miejsca i stworzyć wydarzenie, które będzie czymś więcej niż kolejnym osiedlowym festynem.

–  Głównym pomysłodawcą tego wszystkiego był Leszek. Chodził z pomysłem, żeby zrobić jakiś festyn z rolnikami. Przecież Lipce są na styku terenów rolniczych Żuław, nasi przyjaciele są rolnikami. A na początku nie wszyscy chcieli uwierzyć, że Święto Kapusty to dobry pomysł – wspomina Marcin Iglikowski.

Inspiracją była również historia. Organizatorzy natrafili na dawny plakat zapraszający na dożynki organizowane na Oruni w 1946 r. Okazało się więc, że pomysł na miejskie święto plonów nie jest zupełnie nowy, lecz w pewnym sensie nawiązuje do zapomnianej tradycji.

–  Zaczęliśmy się zastanawiać, że kiedyś były dożynki na Oruni, a przecież dzisiaj też mamy tutaj rolników. Wystarczyło połączyć te rzeczy i zrobić coś własnego, lokalnego – opowiada Wincełowicz, wspominając początki inicjatywy.

Od pomysłu do realizacji droga była jednak długa. Trzeba było znaleźć odpowiedni teren, porozmawiać z rolnikami, przygotować pole i zdobyć środki na organizację imprezy.

Pole, koparka i sąsiedzkie pospolite ruszenie

Pierwsze Święto Kapusty odbyło się 24 września 2022 r. Wcześniej organizatorzy znaleźli pole należące do jednego z mieszkańców Lipiec. Teren wymagał uporządkowania, ale szybko okazało się, że nie będzie brakowało rąk do pracy.

–  No to teraz gdzie to robimy? Musi być przecież jakieś pole. Znaleźliśmy działkę, spotkaliśmy się z rolnikami u nas w Domu Sąsiedzkim i poszliśmy zobaczyć ten teren. Zaraz poszło hasło, przyjechał sprzęt, jedni pomogli przygotować pole, inni przywieźli traktory. Tak to się zaczęło – wspomina Leszek Wincełowicz.

Pierwsza edycja została zorganizowana dzięki dofinansowaniu z Gdańskiego Funduszu Sąsiedzkiego. Jak wspominają rozmówcy, grant wynosił 5 tysięcy złotych. Ważną rolę odegrała Ewa Zabłocka, która wsparła pomysł i pomogła organizatorom w jego realizacji.

–  Pamiętam, że na początku nie było łatwo przekonać wszystkich do tej inicjatywy. Ewa Zabłocka powiedziała, że to świetny pomysł, i dzięki temu dostaliśmy pierwsze środki. Później dołączył Jacek Hołubowski z Rady Dzielnicy. Kiedy zabrali się za to razem z Leszkiem, Lipce naprawdę ruszyły do działania – opowiada Iglikowski.

Do organizacji włączyli się rolnicy, mieszkańcy, lokalne firmy oraz wolontariusze. Ktoś użyczył sprzętu, ktoś inny pomógł przy koszeniu, kolejna osoba zapewniła transport lub materiały potrzebne do przygotowania terenu. Wiele rzeczy udało się zrobić bezpłatnie, ponieważ ludzie znali się i chcieli pomóc.

–  Nie ma nic potężniejszego niż wolontariat, kiedy ludzie wierzą, że to jest coś fajnego – podkreśla Marcin Iglikowski.

Pierwsza impreza okazała się sukcesem i dała organizatorom motywację do kontynuowania wydarzenia. Z czasem Święto Kapusty stało się przedsięwzięciem, w które zaangażowała się również Rada Dzielnicy, a mieszkańcy zaczęli traktować je jako własne, coroczne święto.

Od pierwszej edycji do piątych dożynek

Święto Kapusty rozwijało się z roku na rok. Druga edycja odbyła się w 2023 r. i przyniosła kolejne atrakcje, w tym paradę ciągników rolniczych oraz prezentację zabytkowych maszyn. W następnych latach rozbudowywano program muzyczny, strefy dla dzieci i ofertę wystawców. Trzecia odsłona odbyła się w 2024 r. a czwarta we wrześniu 2025 r.

Organizatorzy podkreślają jednak, że rozwój imprezy nie oznacza rezygnacji z jej lokalnego charakteru. Wręcz przeciwnie – zależy im na tym, żeby Święto Kapusty nadal było wydarzeniem tworzonym przez mieszkańców, rolników i osoby związane z dzielnicą.

–  Co roku się uczymy, co można zrobić lepiej, a z czego można zrezygnować. Jeśli coś się nie sprawdziło, to następnym razem robimy inaczej. Nie chodzi o to, żeby impreza była coraz większa za wszelką cenę – tłumaczy Leszek Wincełowicz.

Ważna jest również selekcja wystawców. Organizatorzy chcą, aby na Niegowskiej dominowały lokalne produkty, rękodzieło i osoby, które rzeczywiście zajmują się tym, co sprzedają. Nie zależy im na zamienieniu dożynek w przypadkowy jarmark pełen masowej sprzedaży.

–  Interesują nas pasjonaci, ludzie, którzy mają własne produkty, ekologiczne jedzenie albo coś ciekawego do pokazania. Chcemy utrzymać ten charakter, żeby to nie stało się zwykłą komercyjną imprezą – mówi Iglikowski.

Z tego samego powodu organizatorzy zwracają uwagę na ceny atrakcji i jedzenia. Zależy im, aby rodziny mogły przyjść na festyn bez konieczności wydawania dużych pieniędzy. W tym roku szczególny nacisk ma zostać położony na strefę dziecięcą, którą przygotowują m.in. osoby związane z Miejscem Kobiet Aktywnych.

Nie tylko kapusta. Dom Sąsiedzki i ludzie z Lipiec

Święto Kapusty nie powstało w oderwaniu od innych lokalnych działań. Jego organizatorzy są związani z Domem Sąsiedzkim „Miejsce Aktywnego Mieszkańca” przy Trakcie św. Wojciecha 299, prowadzonym przez Gdańską Fundację Integracji Społecznej.

Historia tego miejsca również opiera się na pracy mieszkańców. W 2021 r. po gruntownym remoncie dawnego lokalu gastronomicznego, otwarto tam Dom Sąsiedzki. Miasto udostępniło przestrzeń, a mieszkańcy i lokalni przedsiębiorcy pomogli przy pracach oraz wyposażeniu. Wcześniej były już oddolne inicjatywy, wspólne ogniska i porządkowanie okolicy.

W rozmowie organizatorzy wracają do okresu, kiedy po budowie Południowej Obwodnicy Gdańska mieszkańcy stracili część dawnych miejsc spotkań, w tym szkołę i boisko. Wspominają, że właśnie wtedy zaczęły się kolejne wspólne działania: ogniska, sprzątanie terenów zielonych i pomysły na nowe przestrzenie sąsiedzkie.

–  Lipce i Święty Wojciech to są społeczności wielopokoleniowe. My się znamy. Za dzieciaka razem biegaliśmy po boisku, a dziś dalej tutaj mieszkamy i działamy. Leszek jest takim lokalnym liderem, który wie, do kogo zadzwonić, kogo poprosić o pomoc i jak zebrać ludzi – mówi Marcin Iglikowski.

To właśnie te relacje, zdaniem rozmówców, są największą siłą dzielnicy. Gdy pojawia się pomysł, nie trzeba od razu szukać firmy, która wszystko wykona. Często wystarczy rozmowa z sąsiadem, telefon do znajomego rolnika albo informacja przekazana dalej.

–  Jestem dumny z tego, że mam takich sąsiadów. Kiedy czegoś potrzebuję, wiem, że są wokół ludzie, na których mogę liczyć. Masz pomysł i zamiast zastanawiać się, kogo wynająć, okazuje się, że ktoś może coś przywieźć, ktoś ma sprzęt, a ktoś inny pomoże to zrobić – opowiada Wincełowicz.

Święto, które ma pozostać lokalne

Za organizacją Święta Kapusty stoją Gdańska Fundacja Integracji Społecznej, Dom Sąsiedzki „Miejsce Aktywnego Mieszkańca” oraz Rada Dzielnicy Orunia–Św. Wojciech–Lipce. W przygotowaniach uczestniczą także lokalni rolnicy, Miejsce Aktywnych Kobiet, wolontariusze i mieszkańcy, których zaangażowanie trudno byłoby zamknąć w jednej krótkiej liście nazwisk.

Organizatorzy podkreślają, że nie aspirują do stworzenia wielkiego, komercyjnego festiwalu. Chcą, aby dożynki nadal były przede wszystkim spotkaniem ludzi, którzy znają się na co dzień i wspólnie tworzą swoje miejsce do życia.

–  My chcemy zawsze być po prostu tacy lokalni. Żeby to zostało na Lipcach i nigdy nie zatraciło tego fajnego klimatu. Dla nas to też jest zabawa, bo sami lubimy się spotykać i razem robić różne rzeczy – mówi Iglikowski.

Co czeka mieszkańców 12 września?

Piąta edycja Święta Kapusty odbędzie się w sobotę, 12 września 2026 r. na polu przy ul. Niegowskiej 12. Wydarzenie rozpocznie się o godz. 12:00 mszą świętą w intencji rolników i tegorocznych plonów, a oficjalne otwarcie zaplanowano na godz. 13:00.

W programie znalazły się występy dzieci z Przedszkola nr 24, wyróżnienia dla lokalnych rolników, koncerty zespołu folklorystycznego Rokocinianki oraz dwie tury kapuścianych zmagań z nagrodami. O godz. 18:00 wystąpi zespół RAT KRU, a od godz. 19:00 zaplanowano zabawę taneczną pod gołym niebem.

Przez cały dzień dostępne będą stoiska miejscowych rolników i rękodzielników, atrakcje dla dzieci oraz możliwość poznania historii.


–  W Lipcach nigdy nie będziesz sam. Tu jest taka społeczność, że zawsze znajdzie się ktoś, kto pomoże. I to jest właśnie cała magia tego miejsca – podsumowuje Marcin Iglikowski.

Galeria artykułu

„W Lipcach nigdy nie będziesz sam”. Historia Święta Kapusty i ludzi, którzy je tworzą

„W Lipcach...

„W Lipcach nigdy nie będziesz sam”. Historia Święta Kapusty i ludzi, którzy je tworzą

„W Lipcach...

„W Lipcach nigdy nie będziesz sam”. Historia Święta Kapusty i ludzi, którzy je tworzą

„W Lipcach...

„W Lipcach nigdy nie będziesz sam”. Historia Święta Kapusty i ludzi, którzy je tworzą

„W Lipcach...

+ Dodaj komentarz (-) Anuluj

Komentarze (0)

Uwaga! Jeśli chcesz aby przy komentarzu pojawiła się nazwa użytkownika musisz być zalogowany. Jeśli nie masz jeszcze konta - zarejestruj się.

Proszę odczytaj kod potwierdzający z obrazka i wpisz w pole poniżej. Wielkość liter nie ma znaczenia. Jeśli masz problem z odczytaniem kodu, wczytaj nny obrazek

REKLAMA

REKLAMA

Ostatnie ogłoszenia

24/07 mam do sprzedania dwa regały z IKEA FJALLBO 51 NA 136 - głę...»

• Wiecej ogłoszeń